wtorek, 1 lutego 2011

Dwa wiersze o wodzie

Wiersz z wodą w tle

Justyna Radczyńska

Wenecja ma kształt ryby

Mam 40 lat i myślę o śmierci w Wenecji.
Nie. Nie przejmuję się teraz Holocaustem,
Inkwizycją ani Cudem nad Wisłą.
Historia mojego życia jest krótkotrwała.

Dopiszę już do niej
najwyżej modlitwę przedśmiertną,
ale bez okoliczności w rodzaju:
kiedy będę umierać...
Tylko wprost w gotowość.

Mnożą się klucze i dziurki do nich.
Nie tylko tunele drzwi, dachy okien
ale i klamki z podłóg.

Nawigator na moje urodziny
podaje mi wino musujące z Billi.
Zakupił dla mnie czteropak
i prezent "wenecką odwrotność".

Szukając lustra wyciągam z pudła
szklany balon. Nawigator
oczekuje pochwał, bo widzisz,

Nie możesz go przekłuć
ale możesz rozbić.

Z tomu "Nawet" - Zielona Sowa, 2006
__________________________________________________________________


Wiersz z wodą w ustach

Joanna Dziwak

Skurcze

Przyszłam tu nabrać dystansu. Znów chodzi
o ciebie. Nabieram więc
wody w usta. Nic nie powiem, nabieram
powietrza – tysiąc kalorii. Nabieram wody.

Nagłe zwroty akcji lubię tylko przez
szybkę. Przez okno patrzę na świat, na sąsiadkę
z bloku. Żyjemy w zgodzie, czasem parę słów
na schodach, nic więcej. Nabieram dystansu

na powierzchni ośmiu metrów kwadratowych
to nie trudne. Masz
tu wszystko: książki, po które biegłam w deszczu,
mnie. Nabieram wody. W ustach: język
za zębami, dziwnie chłodny głos w słuchawce,
sygnał. Nabieram powietrza.

Z tomu "sturm & drang", Zeszyty Poetyckie, 2010

3 komentarze:

  1. "sturm & drang" jest świetną książką Joanny Dziwak, polecam każdemu - bunt, nowa poetyka, zaskakujące i niecodzienne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. żałosne wiersze mogliby się bardziej postarac^^

    OdpowiedzUsuń
  3. beznadzejne te wiersze dodajcie coś sęsownego

    OdpowiedzUsuń